O co chodzi z funkcjonalnym porozumiewaniem się?

W wielu tekstach dotyczących AAC pojawia się sformułowanie „komunikacja funkcjonalna”, „funkcjonalne czynności”, „funkcjonalne porozumiewanie się”. Osoby, które zaczynają swoją przygodę z AAC mogą czuć się nieco zagubione, stąd dziś wyjaśnienie chyba jednej z najważniejszych kwestii jeśli idzie o komunikację alternatywną i wspomagającą. Zapraszam!

Każdy terapeuta czy rodzic dziecka z trudnościami w porozumiewaniu się na początku swojej drogi zastanawia się od czego zacząć? Co mam najpierw zrobić? Wyeliminować trudne zachowania, uczyć nowych umiejętności? Pytań można mnożyć bez końca. Warto zadawać sobie te pytania i każdy, kto od nich rozpoczyna terapię ma dobry start. Idąc za zamysłem twórców metody PECS myślę, że na początku należy zastanowić się czego chcę uczyć i dlaczego właśnie te umiejętności są ważne dla danego ucznia? Niejednokrotnie wspominałam, że planując pracę powinniśmy mieć wizję dorosłego człowieka, który będzie musiał poradzić sobie w codziennym życiu, dlatego tak ważne jest rozwijanie tych umiejętności, które pozwolą naszemu podopiecznemu na jak najbardziej niezależne i samodzielne funkcjonowanie w przyszłości- znalezienie pracy, budowanie relacji, itp.

Jak to zrobić funkcjonalnie?

Niech za przykład posłużą nam kolory. Na ich nauczanie bardzo często stawia się spory nacisk, a później przy stoliku”magluje się” z dzieckiem pokazywanie „niebieskiego klocka”, „różowej lalki”, „zielonego autka”. Zastanówmy się, czy kiedykolwiek w dorosłym życiu ktoś poprosi naszego ucznia o pokazanie różowej lalki? Życie pokazuje również, że nauczanie kolorów na klockach nie zawsze przenosi się na ich rozróżnianie podczas codziennych czynności.

Jak funkcjonalnie moglibyśmy uczyć kolorów? Ubieranie się. Mamy dużo ubrań, każde w innym kolorze. Dziecko może wybierać spośród swojej niebieskiej koszulki, a różowej koszulki siostry. Myjemy zęby, ale każdy z nas, żeby było łatwiej ma inny kolor szczoteczki- to jest sytuacja, w której różnicowanie kolorów może się przydać 😀 Na parkingu stoją dwa jednakowe auta, nasze jest czerwone, a kogoś innego żółte- warto wiedzieć do którego można wsiąść. Załóżmy, że w szkole, domu czy przedszkolu każdy ma określony kolor wieszaka- sytuacja odwieszania kurtki może być także momentem, w którym możemy uczyć. Warto poszukać i zgromadzić funkcjonalne przedmioty, które będą mieć znaczenie dla naszego ucznia i pozwolą mu na rozwijanie nowych umiejętności podczas codziennych aktywności.

Funkcjonalne porozumiewanie się

Podobnie jak nowych umiejętności poznawczych uczmy podczas codziennych aktywności tak samo staramy się nauczać umiejętności społecznych i komunikowania się z otoczeniem. Zwykle, aby zaszła interakcja potrzebne są dwie osoby. Kiedy jedna z nich zwraca się bezpośrednio do drugiej i w rezultacie tej interakcji otrzymuje odpowiedź, która jest nagrodą społeczną czy konkretną to możemy mówić o funkcjonalnym porozumiewaniu się. Udało się osiągnąć cel, np. ciasteczko wówczas, gdy podopieczny wypowiedział słowo, wskazał obrazek lub gest. Dziecko uczy się, że w pewien określony sposób może coś osiągnąć. W tym miejscu pojawia się jedna z przyczyn, dla której się komunikujemy- proszenie. Oprócz proszenia możemy także coś komentować, nazywać, np. po to, aby wciągnąć kogoś w rozmowę, pytać o coś. Dodatkowo nie możemy zapominać o nauczaniu rozumienia naszych komunikatów.

W funkcjonalnym komunikowaniu się chodzi po prostu o to, że różnych umiejętności potrzebnych w życiu uczymy podczas zajęć, czynności codziennych, a nie tylko przy stoliku. Jeśli uczymy dziecko, np. zapinania koszuli, to nie robimy tego kilka razy na zajęciach przy stoliku, ale np. po czy przed gimnastyką, kiedy to konieczna jest zmiana ubrania.

Funkcjonalne polecenie

Kiedy wydajemy dziecku polecenia albo o coś prosimy, to powinno iść za tym konkretne zachowanie, nagroda, konsekwencja. Jeśli proszę np. o przyniesienie talerzyka, to konsekwencją powinno być nałożenie nań jakiegoś smakołyku. Jeśli mówię dziecku, żeby się ubierało, to w konsekwencji wychodzę z nim na zewnątrz. Nie ćwiczę tej umiejętności w oderwaniu od rzeczywistości.

Mam nadzieję, że rozjaśniłam nieco zagadnienie funkcjonalnego uczenia. Pamiętajmy, ze codzienne sytuacje: jedzenie, toaleta, zabawa, wyjście z domu, zakupy, spacer, oglądanie filmów, gry, załatwianie spraw, rozmaite zajęcia w przedszkolu, domu, czy szkole są najlepszą okazją do uczenia nowych umiejętności poznawczych, a przede wszystkim komunikacyjnych. Nauczanie to nie tylko stolik i krzesełko, ale każdy moment, który dzieje się wokół nas.

Powodzenia!

 

 

 


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s